
Dziennik 11.11.2015
11 listopada, 2015No dobra…
3 listopada, 2015Pora przyznać się, że bardzo marni z nas blogerzy. Wpisy powinny być każdego dnia, powinny być obszerne i opatrzone masą zdjęć. I obiecujemy, że takie będą… jak tylko kiedyś znajdziemy na to czas… 😕
Skoro wpisy są rzadko i marne, to chociaż uchylimy rąbka tajemnicy co planujemy na nowy sezon. Dogrywamy wiele spraw i zrobi się znacznie ciekawiej. 🙂
W telegraficznym skrócie:
– nowe albumy
– nowe fotoksiążki
– nowe papiery
– nowe materiały
– nowe formaty
– nowe profile
– nowe sposoby edycji zdjęć
– nowe ceny (znacznie więcej możliwości wyboru i dostosowania reportażu do własnych potrzeb)
– nowe okładki na nośniki
– nowe nośniki
Co się nie zmieni:
– nadal reportaż będzie zakończony formą papierową zdjęć; pod tym względem będziemy nieustępliwi choćbyniewiemco
Będziemy się odzywać, jak tylko odkopiemy się zaległych reportaży. Wtedy będzie łatwiej. 😉
Pozdrawiamy
jbr

Dziennik 25.10.2015 r.
25 października, 2015O rany… na przyszły sezon mamy tyle planów, pomysłów i zmian… że sami u siebie zamówilibyśmy zdjęcia ślubne… 😉
Pozdrawiamy
jbr

Franek.
30 września, 2015Świat się zmienia, nasza koncepcja na fotografownaie też się zmienia… Każda zmiana oznacza jakiś postęp. Poniższy tekst absolutnie nie jest wymierzony w kogokolwiek. Może dotyczyć tak samo nas jak i każdego innego fotografa. Prosimy zatem potraktować go z odpowiednim dystansem.
W tym miejscu pora na pierwszą od bardzo dawna refleksję własną i nieco dłuższą. Z góry przepraszamy wszystkich, którzy mają odmienną opinię.
Naszym zdaniem najfajniejsze zdjęcia dzieci są w ich naturalnym środowisku. W ramionach mamy i taty, na łóżeczku w ulubionym kocyku, z pluszakiem – wszedzie tam, gdzie czują się bezpiecznie. W miejscach, które znają i kontrolują. Tam są naturalne, nikt im nie świeci lampami po oczach, nikt ich nie wsadza do wiadra (tak… wiemy… człowiek mądrzeje z czasem). Kiczowate tła z popularnego portalu aukcyjnego, masa rupieci i durnych rekwizytów nie dodaje uroku. Tysiące świeżo upieczonych fotografek i fotografów idzie tą drogą – my też ją przebrnęliśmy – i nie ma znaczenie jak wymyślne i wymuskane logo wstawią na swoje zdjęcie i jakie ideolo dorobią… to nadal będzie plastikowa reklamówka z hipermarketu. Brutalna edycja zdjęć dzieci, gładzenie skóry, ostrzenie oczu i ich sztuczne kolorowanie… to wszystko przestało być ładne i „modne” już jakiś czas temu. Czy na pewno chcemy, żeby nasze dzieci tak wyglądały na zdjęciu? To dlaczego nie kupujemy polyestrowych koszul, tylko szukamy lnu, bawełny?
Rzadko fotografujemy dzieci, bo czujemy duży respekt do pracy z małymi modelami. 😉 Nie mamy zatem prawa głosu. Możemy tylko sugerować – jeśli chcecie mieć ładne zdjęcia dzieciaków to nie wysyłajcie ich do fotografek/ów, które/rzy zrobią z Waszych ślicznych pociech lalki woskowe. Chyba nie o to w tym wszystkim chodzi. Wiecej delikatności, miękkości… naturalności… po co wszystko owijać plastikiem i zapachem winylowego tła z gwiazdkami i pseudo drewnianą podłogą…
Jeśli macie podobne zdanie na ten temat – chętnie pomożemy i wykonamy zdjęcia dla Was. W przeciwnym przypadku trzeba szukać wsród wielu ofert dostępnych w internetach.

Plener Natalii i Karola. Zdjęć kilka.
19 września, 2015Na zakończenie lata… wykorzystaliśmy piękną pogodę i naprawde fajne miejsce. Bierzemy się do pracy. Mamy cały ślub i plener Natalii i Karola do edycji. 🙂 Do gwiazdki powinniśmy się wyrobić. 😉 Wtedy będzie więcej zdjęć.
Pozdrawiamy
jbr




